Dane i zgoda
Identyfikator, pakiet, data startu
Nic w tej domenie nie prosi o numer karty, bo nic w tej domenie nie jest zbudowane, żeby go przyjąć. Pieniądze ruszają się wewnątrz operatora, z którym i tak masz do czynienia, abonament uzgadnia się na czacie, a to, co zostaje tu potem, mieści się na jednym ekranie.
Ostatnia aktualizacja: 31 lipca 2026
Zapis abonenta składa się z czterech pozycji: identyfikatora, z którego napisałeś, wybranego pakietu, dnia startu okresu i samej rozmowy. Dołącza do nich adres e-mail, jeśli drogą była poczta. Zliczanie odwiedzin stoi bezczynnie, dopóki go nie włączysz. Nic z tego nie jest sprzedawane, wynajmowane ani przekazywane marketingowcom, a skoro nikt się tu nigdzie nie rejestruje, nie ma tu w ogóle zamkniętej szuflady z Twoimi danymi.
1. Co nigdy nie dociera do nas
Zacznijmy od nieobecności. W tym temacie niosą one więcej informacji niż jakikolwiek spis, więc idą pierwsze.
- Numery kart i ich sąsiedztwo. Żadna strona tutaj nie ma pola płatności i nie ma kasy, która by je miała. Pieniądze wychodzą przez tę usługę, którą wybrałeś — sieć kartową, Apple Pay, Google Pay, PayPal — albo przez publiczny łańcuch bloków, nad którym nic po naszej stronie nie panuje. Do nas wraca potwierdzenie. Cyfry stojące za nim zostają dokładnie tam, gdzie je wpisałeś.
- Frazy odzyskiwania i dane bankowe. Słowa seed, klucze prywatne, IBAN, numer rozliczeniowy, numer rachunku: abonament da się wydać bez ani jednego z nich, więc o żaden nie prosimy. Każda wiadomość nosząca naszą nazwę, która o coś takiego prosi, nie została napisana tutaj.
- Logowania. Nikt się na tej stronie nie rejestruje. To znaczy: żadnej tabeli nazw użytkowników, żadnych przechowywanych skrótów haseł i żadnych sesji do przejęcia — nic, po co włamywaczowi opłacałoby się tu w ogóle przyjść.
- Dokumenty i miejsce, dokąd je wysłać. Nie wysyłamy przesyłek i nie weryfikujemy tożsamości wobec dokumentów, więc zdjęcie paszportu i adres pocztowy byłyby odpowiedziami na pytania, których nikt tutaj nie zadał.
- Nawyki oglądania. To, co leci na Twoim telewizorze, jest rozmową między Twoim urządzeniem a usługą. Nigdy nie melduje się z tym u tej strony. Nie ma tu pliku z historią, który dałoby się wyciec, sprzedać albo wydać pod naciskiem.
- Cokolwiek, o co licytowałby rynek reklamowy. Nie budujemy listy odbiorców i żadnej nie kupujemy. Brokerzy, giełdy i sieci reklamowe odchodzą stąd z pustymi rękami, niezależnie od oferty.
2. Troje drzwi i nie ma czwartych
Wszystko, co tu leży, przyszło jednymi z nich. Nic nie trafia tu inaczej.
Czat, który otwierasz. Wybierzesz WhatsAppa, a identyfikatorem będzie numer telefonu; wybierzesz Telegrama, a będzie nim nazwa użytkownika. Wokół tego leży to, co sam podałeś — najczęściej imię, omawiany pakiet, kraj, w którym stoi telewizor, i to, co jest wpięte z jego tyłu. Wątki trzymamy w całości celowo. Ktoś odpowiadający w dziesiątym miesiącu powinien czytać, co zostało uzgodnione, a nie odtwarzać to z pamięci.
Panel zamówienia na tych stronach. Dotknięcie pakietu otwiera krótki formularz. Bierze pakiet i numer, a potem przekazuje wymianę do komunikatora. Jadą z tym dwie dodatkowe wartości: strona, z której przyszedłeś, i serwis, który Cię do niej skierował. Żadna z nich nie zbliża się do reklamy. Istnieją po to, żeby oszczędzić Ci drugiego tłumaczenia poradnika, który już przeczytałeś.
List do skrzynki. Poczta zostawia adres i słowa, które napisałeś. Oba trzymamy z tego samego praktycznego powodu co wątki: pytanie przychodzące w jedenastym miesiącu okresu zasługuje na odpowiedź zbudowaną na zapisie, a nie na czyimś wspomnieniu.
3. Zliczanie i panel u dołu ekranu
Pomiar jest tu zgrubny i bezimienny. Potrafi powiedzieć, że strona o kończeniu okresu ściąga mniej więcej dwa razy większy ruch niż instrukcje sprzętowe, że czytelnik przyszedł z telefonu, że jeden region jedzie ciężej niż inny. Przypisanie do tego nazwiska leży poza możliwościami tych narzędzi i nic nie zostało skonfigurowane, żeby próbować.
Przy pierwszej wizycie nisko na ekranie pojawia się mały panel z dwoma przyciskami: zezwól albo odmów. Czytanie strony nie zależy od żadnego z nich. Dopóki któryś nie zostanie naciśnięty, wszystkie opcjonalne skrypty stoją bezczynnie.
Pamięć niezbędna działa tak czy inaczej, bo bez niej strona zachowuje się dziwnie, i wykonuje trzy zadania: pamięta, który przycisk nacisnąłeś, żeby nie pytać drugi raz, pamięta stronę, na której wylądowałeś, i pamięta ustawienia wyświetlania, takie jak waluta, w której renderują się kwoty.
Pamięć analityczna czeka na zgodę. Zanim zostanie udzielona, zliczanie działa w trybie bez ciasteczek, który odnotowuje wizytę i nie zachowuje niczego, co pozwoliłoby wyodrębnić przeglądarkę. Udziel jej, a zapisane zostaną standardowe ciasteczka analityczne. Odmów, a nie zostaną zapisane żadne, a licznik zostaje anonimowy.
Cofnięcie decyzji zajmuje dwa ruchy: wyczyść tę stronę z pamięci przeglądarki, a potem odśwież. Panel wraca, a nowsza odpowiedź zastępuje starszą. Przeglądarka wysyłająca globalny sygnał prywatności albo nagłówek do-not-track jest odczytywana jako odmowa i nie pytamy jej ponownie.
4. Która podstawa prawna co obejmuje
Czytelnikom w Polsce i w całej Unii Europejskiej należy się to zestawienie i jest ono krótkie. Uzgodnienie abonamentu i wspieranie go przez rok to niezbędność do wykonania umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO), bo inaczej tej usługi po prostu nie da się dostarczyć. Zapis płatności, który przeżywa okres, trzymamy dlatego, że wymagają tego przepisy o rachunkowości (art. 6 ust. 1 lit. c RODO). Sprawdzanie pod kątem oszustw i nadużyć opiera się na prawnie uzasadnionym interesie (art. 6 ust. 1 lit. f RODO). Analityka opiera się wyłącznie na zgodzie (art. 6 ust. 1 lit. a RODO), i dokładnie dlatego nie osiąga niczego, dopóki zgody nie ma.
5. Kto jeszcze się z tym styka
Cztery podmioty zewnętrzne, po jednym zdaniu na każdy.
- Dostawca analityki, zamieniający surowe wizyty w sumy, uśpiony, dopóki panel nie zostanie zaakceptowany.
- Wybrana przez Ciebie platforma komunikatora. Wątek siedzi na jej infrastrukturze, na warunkach prywatności, które napisała ona, a nie my; przeczytaj je przed pisaniem, jeśli ma to dla Ciebie znaczenie.
- Dostawcy usług płatniczych. Przetwarzają transakcję i trzymają dane płatnicze, więc każdy spór rozstrzyga się na ich zapisach, a nie na czymkolwiek trzymanym tutaj.
- Firma hostingowa i sieć dostarczania treści serwująca te strony, która widzi zwykłe logi żądań produkowane przez każdy serwer, i dzięki której strony docierają, a nadużycia są odbijane.
To cała lista i nikt nie jest do niej dopisywany w celach marketingowych. Wiążące żądanie organu dostaje dokładnie to, do czego zobowiązuje, i nic ponadto. Część tych podmiotów przetwarza dane poza Polską, w tym w Stanach Zjednoczonych, na podstawie zabezpieczeń, które każdy z nich publikuje — standardowych klauzul umownych albo decyzji o odpowiednim stopniu ochrony.
6. Co przeżywa i jak długo
Zapis abonamentu — pakiet, data startu, dowód zaksięgowania wpłaty i wiszące przy tym rozmowy z obsługą — trzymany jest przez dwa lata po zakończeniu okresu. Powód jest nudny: niewygodne pytania wypływają późno, a dokument bije wspomnienie. Zapisy płatności leżą tak długo, jak każą przepisy rachunkowe.
Historia czatu podlega innym regułom. Mieszka w aplikacji, którą otworzyłeś, a nie u nas, i zostaje tam, dopóki któraś ze stron jej nie skasuje; Twoja kopia jest Twoja i możesz ją usunąć, kiedy tylko zechcesz. Zbiorcze zliczanie wyrzucamy po czternastu miesiącach. Poproś o usunięcie, a to, co trzymamy, znika w ciągu trzydziestu dni, poza zapisem płatności, którego zachowania wymaga od nas prawo.
7. Bezpieczeństwo i dlaczego trzymanie mniej bije trzymanie ostrożnie
Ruch idzie po HTTPS, razem z powiadomieniem docierającym do obsługi po wypełnieniu panelu zamówienia, a skrzynka otwiera się wyłącznie dla tej garstki osób, które ją obsadzają. Nic z tego nie jest niezwykłe i nic z tego nie jest obietnicą, bo żaden system nie może uczciwie takiej złożyć. Prawdziwą obroną jest odejmowanie: wyciek może ujawnić tylko to, co istnieje, a to, co istnieje tutaj, nie zawiera ani numeru karty, ani hasła, ani dokumentu potwierdzającego czyjąkolwiek tożsamość.
8. Twoje prawa na mocy RODO
RODO w wersji unijnej oraz jego brytyjski odpowiednik dają czytelnikom zestaw uprawnień i wszystkie one tutaj działają. Zapytaj, co jest trzymane, a dostaniesz odpowiedź w kopii, która zostaje u Ciebie. Zgłoś coś nieprawidłowego, a zostanie sprostowane. Poproś o usunięcie, a nastąpi. Przetwarzanie można ograniczyć, dane osobowe można wyeksportować w formacie nadającym się do przeniesienia, a wobec wszystkiego, co opiera się na prawnie uzasadnionym interesie, można wnieść sprzeciw. Zgodę na analitykę można wycofać w dowolnym momencie; to, co zmierzono wcześniej, pozostaje zgodne z prawem, a mierzenie się zatrzymuje.
Nic z tego nic nie kosztuje, a trzydzieści dni to najdłuższy czas, jaki cokolwiek z tego powinno zająć. Kiedy odpowiedź Cię rozczaruje, w Polsce organem nadzorczym jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa, i to do niego wnosi się skargę. Każde państwo członkowskie ma swój odpowiednik, a w Wielkiej Brytanii jest nim Information Commissioner. Wolelibyśmy oczywiście dostać najpierw szansę na naprawienie sprawy.
9. Prawa w Kalifornii
Na mocy CCPA i CPRA możesz zapytać, jakie kategorie danych osobowych zostały zebrane i w jakim celu, otrzymać kopię, doprowadzić do sprostowania błędów i do usunięcia całości. Istnieje też sprzeciw wobec sprzedaży i udostępniania, choć skorzystanie z niego niczego tu nie zmienia: nic tutaj nie jest sprzedawane i nic nie jest udostępniane na potrzeby reklamy behawioralnej między kontekstami. Z danymi nie wiąże się żadna zniżka, bo nie istnieje program zachęt, a skorzystanie z prawa w żaden sposób nie zmienia sposobu, w jaki jesteś traktowany. Odpowiedzi wychodzą w ciągu czterdziestu pięciu dni.
10. Czytelnicy poniżej osiemnastego roku życia
Zobowiązanie domu na rok telewizji jest decyzją dorosłego, a żaden fragment tej strony nie jest kierowany do dzieci. Świadomie nie zbieramy informacji od nikogo poniżej osiemnastego roku życia. Jeśli do obsługi napisało dziecko, napisz nam o tym, a wątek zostanie usunięty.
11. Co ta polityka obejmuje i co się dzieje, gdy się zmienia
Tę politykę wydaje IPTV Subscribe i obowiązuje ona dla iptvsubscribe.eu wraz z obsługą dostępną przez WhatsAppa, Telegrama i pocztę. Na tym się kończy. Kliknij dalej gdzie indziej, a zamiast tej strony obowiązuje Cię tamten operator.
Każda zmiana przesuwa datę wydrukowaną powyżej. Kiedy zmiana jest istotna, przez pewien czas na górze strony stoi też zwykłe podsumowanie, na tej zasadzie, że polityka prywatności zmieniona w ciszy jest dokładnie tym rodzajem rzeczy, który zasługuje na ogłoszenie.
12. Kopie, sprostowania i usunięcia
Napisz na support@iptvsubscribe.eu z tematem Wniosek dotyczący prywatności albo zgłoś to na WhatsAppie lub Telegramie. Dołącz identyfikator, pod którym abonament został uzgodniony, bo to on odnajduje właściwy wątek. To, co właśnie przeczytałeś, opisuje praktykę, a nie przepisy, więc tak to traktuj. Obok stoją zasady zwrotu pieniędzy i regulamin.
Powiązane strony
Regulamin
Rok za jedną wpłatę, limit ekranów i krótka lista rzeczy, które skracają okres.
Otwórz regulamin →Zasady zwrotu
Które sytuacje zwracają pieniądze, które nie i jeden test do wykonania przed poproszeniem.
Sprawdź zasady zwrotu →Napisz do obsługi
Dwa komunikatory i skrzynka, obsadzone o dowolnej godzinie, jaka akurat jest u Ciebie.
Napisz do obsługi →